sobota, 4 sierpnia 2012

Mechaniczny książę - Cassandra Clare

Tytuł oryginału: The Clockwork Prince. The Infernal Devices – Book Two
Wydawnictwo: MAG
Przekład: Anna Reszka
Seria: Diabelskie maszyny
Tom: 2
Rok I wydania zagranicznego: 2011
Rok I wydania polskiego: 2012
Ilość stron: 494

W magicznym podziemnym świecie wiktoriańskiego Londynu Tessa znalazła bezpieczne schronienie u Nocnych Łowców. Jednakże bezpieczeństwo okazuje się nietrwałe, kiedy grupa podstępnych członków Clave zaczyna spiskować, żeby odsunąć jej protektorkę Charlotte od kierowania Instytutem. Gdyby Charlotte straciła stanowisko, Tessa znalazłaby się na ulicy… jako łatwa zdobycz dla Mistrza, który chce wykorzystać jej moc do własnych celów.
Z pomocą przystojnego i autodestrukcyjnego Willa oraz zakochanego w niej Jema Tessa odkrywa, że wojna Mistrza z Nocnymi Łowcami wynika z osobistych pobudek. Mistrz obwinia ich o spowodowanie tragedii, która zniszczyła mu życie. Żeby poznać tajemnice przeszłości, cała trójka odbywa podróże do mglistego Yorkshire, do rezydencji, w której kryją się nieopisane okropieństwa; do londyńskich slumsów i zaczarowanej sali balowej, gdzie Tessa odkrywa, że prawda o jej pochodzeniu jest bardziej złowieszcza, niż przypuszczała. Kiedy troje przyjaciół spotyka mechanicznego demona, który przekazuje Willowi ostrzeżenie, uświadamiają sobie oni, że Mistrz wie o każdym ich kroku… i że ktoś ich zdradził.
Tessa zaczyna zdawać sobie sprawę, że jej serce bije coraz mocniej dla Jema, choć nadal dręczy ją tęsknota za Willem, mimo jego mrocznych nastrojów. Coś jednak zmienia się w Willu, kruszeje mur, który wokół siebie zbudował. Czy odnalezienie Mistrza uwolni Willa od sekretów i da Tessie odpowiedzi na pytania, kim jest i dlaczego się urodziła? 


Długi ten opis ze strony wydawnictwa, ale nie zawiera w sobie nawet połowy wydarzeń, z którymi przyszło mi spotkać się w tej części. Nie mogłam się jej wprost doczekać, kiedy jakiś czas temu zapoznałam się z pierwszym tomem.

Lektura tego zajęła mi prawie całą noc. Wprost nie mogłam się od niego oderwać. Niemalże każda strona obfitowała w niespodzianki. Nie sposób było się nudzić, kiedy w najbardziej niespodziewanych momentach następowały jeszcze bardziej szokujące zwroty akcji.

Bardzo podobały mi się opisy wiktoriańskiego Londynu, które składały się na niezapomnianą atmosferę tej powieści. To świetnie, gdy niesamowite wydarzenia rozgrywają się na tle historycznie prawdziwych miejsc. Nadaje to wtedy książce dużego stopnia wiarygodności. Osobiście wolę to, niż całkowicie wymyślone krainy, gdzie wszystko może się zdarzyć, a wiele rzeczy zdecydowanie przeczy prawom fizyki.

Uwielbiam książki, gdzie oprócz romansu główną rolę odgrywa także przygoda. Im więcej mrocznych tajemnic tym lepiej. Seria „Diabelskie maszyny” w pełni wpasowuje się w moje czytelnicze gusta. Nie mogę się już doczekać trzeciego (i jeśli dobrze wiem ostatniego niestety) tomu. Jestem także pewna, że za kilka lat z chęcią powrócę jeszcze raz do całości.

Czy macie czasem tak, że ciężko jest Wam napisać recenzję powieści, którą uważacie za fenomenalną? Ja niestety, gdy przeczytam coś naprawdę świetnego, to mam problem z pisaniem, bo mam wrażenie, że nic co powiem o książce, nie będzie tak dobre jak ona sama. Tak zdecydowanie jest w przypadku „Mechanicznego księcia”. Wybaczcie mi zatem chaos w mojej dzisiejszej wypowiedzi, ale jestem pod tak ogromnym wrażeniem powieści, że zdania po prostu mi się nie kleją.

Polecam gorąco Wam wszystkim sięgniecie po tę wyjątkową serię. Gwarantuję, że się nie zawiedziecie. Ja zaś w czasie oczekiwania na kolejny tom mam zamiar zapoznać się z innymi dziełami tej autorki. Ciekawe, czy będą się także tak dobrze prezentować?

Moja ocena:

>>5,5/6<<


Za możliwość przeczytania świetnej powieści dziękuję serdecznie Wydawnictwu MAG.

15 komentarzy:

  1. Muszę przeczytać tę serię!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam "Mechanicznego księcia" <3 Uwielbiam klimat Londynu, Willa i mnóstwo zaskakujących sytuacji. A "Dary anioła" tej autorki są również świetne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa recenzja, jednak książka raczej nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam, że początkowo nie zwracałam w ogóle uwagi na tę serię, twierdząc, iż to nie dla mnie. Jednak zerknęłam na kilka recenzji oraz cytatów pochodzących z tych książek i.. spodobały mi się. Teraz poważnie zastanawiam się nad sięgnięciem po serię "Diabelskie maszyny".

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam "Mechanicznego księcia" jak i całą twórczość Cassandry Clare. <3 Nie mogę się doczekać kolejnej części Darów Anioła, pt. "Miasto Zagubionych Dusz" i "Mechanicznej księżczniczki". :3

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za tym gatunkiem i ostatnio mam dosyć serii, więc książka zdecydowanie tym razem nie dla mnie.
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kiedyś z pewnością sięgnę po tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że jeśli zabiorę się za twórczość tej autorki, to najpierw będzie to Miasto Kości ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka jużu mnie czeka na półce :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwsza część już na mnie czeka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Posiadam. Czeka ładnie, aż się za nią zabiorę :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak najszybciej muszę zabrać się za tą serię :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapoznałam się już z tą autorką w innej serii i nie jestem pewna czy przeczytam tą serię. Pozdrawiam i zapraszam do siebie. magiczne-polki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Widac, że książka zrobiła na Tobie duże wrażenie.
    Siegnę po nią, kiedy tylko będe miała okazję.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Uwaga!

Wszystkie teksty zawarte na niniejszym blogu chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.