poniedziałek, 4 listopada 2013

Alicja w krainie zombie - Gena Showalter

Wydawnictwo: Harlequin
Data wydania: 09/2013
Cykl: White Rabbit Chronicles 
Tom: 1
Ilość stron: 512


Bohaterka powieści nie ma w życiu lekko. Nie może wychodzić wieczorami, spotykać się ze znajomymi, czy jeździć na szkolne wycieczki. A wszystko dlatego, że jej ojciec jest przekonany o istnieniu zombie, które tylko czekają na to, by pożywić się jego bliskimi. Alicja uważa go za paranoika do czasu fatalnego wypadku, kiedy z przerażeniem odkrywa, że jej rodzic miał absolutną rację. Od tej pory dziewczyna musi stawić czoło istotom zza grobu, by chronić tych, których kocha. Niespodziewanie zdobywa cennych sprzymierzeńców...

Wbrew tytułowi książka nie jest zbyt podobna do "Alicji w krainie czarów". Na początku pojawia się biały królik, który potem co jakiś czas o sobie przypomina. Oprócz tego bohaterki obu powieści tak samo się nazywają i mają dość "oryginalnych" ojców. Na tym jakiekolwiek części wspólne się kończą. Tak więc książka mogłaby mieć zupełnie inny tytuł a główna postać imię. Tylko wtedy nie zwracałaby już tak na siebie uwagi czytelników.

Czyta się bardzo szybko. Kolejne strony przeciekają między palcami. Przygody Alicji wciągają od pierwszej strony, kibicujemy jej walce z zombie oraz kiełkującemu związkowi z największym szkolnym przystojniakiem-zabijaką.

W tej powieści nie mamy do czynienia z klasycznymi zombie, zjadającymi mózgi. Te tutaj żywią się ludzkimi duszami. Aby z nimi walczyć trzeba oddzielić ducha od ciała. Dosyć ciekawa koncepcja, ale ja wolę chyba tradycyjne umarlaki, goniące za zawartością czaszki.

Czas z lekturą spędziłam miło, nie nudziłam się, lecz zrelaksowałam. Brakowało mi jednak większej ilości nawiązań do "Alicji w krainie czarów" a walka z zombie na poziomie duchowym wydawała mi się zbyt wydumana. Mogę z całą pewnością polecić tę książkę młodzieży, na pewno będziecie się przy niej dobrze bawić. Dla osób nieco starszych też się nada, jeśli tylko nie macie jakichś wysokich wymagań, czy oczekiwań, a chcecie się po prostu odprężyć przy niezobowiązującej powieści.

Moja ocena: 6/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Harlequin.

A na zakończenie jeszcze pioseneczka, która mi się podczas czytania bardzo z książką skojarzyła:

16 komentarzy:

  1. Ja powiem wprost. Po drugi tom nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest/ Będzie drugi tom? A ja myślałam, że to przygoda na jeden raz :)
      Okładka zachęca, promocja zachęca, opis zachęca. Chciałabym przeczytać i mam nadzieję, że nawet jeśli mnie nie porwie, to chociaż spędzę z nią miło czas :)

      Usuń
  2. Ciekawi mnie ta książka, zwłaszcza wampiry pokazane w inny sposób:)

    OdpowiedzUsuń
  3. jesteś jedną z nielicznych, że tak nisko oceniłaś książkę, na ogół jest mocno zachwalana. Mam ochotę na tą powieść więc sama z czasem będę musiała się przekonać jaka jest naprawdę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam podobne odczucia do tej powieści - również brakowało mi więcej nawiązań. Lecz powieść wspominam miło. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam mieszane uczucia... Chyba jednak zrezygnuję, liczyłam na coś, hmm.. więcej? Chyba jednak nie chcę kolejnego przeciętniaka w swych szeregach ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmiało ciekawie, ale chyba jednak to nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z chęcią przeczytam, ale nie będę się nastawiała na nie wiadomo co :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam już na półce, więc i tak przeczytam, ale postaram się jakoś szczególnie nie nastawiać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam w planach, już od dnia zapowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie podobała się nieco bardziej niż Tobie. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś nie kusi mnie, żeby po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  12. skusiłabym się gdyby nie było w tomach

    OdpowiedzUsuń
  13. Troszkę mieszane mam uczucia, ale myślę, że mogłabym z ciekawości spróbować. :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Uwaga!

Wszystkie teksty zawarte na niniejszym blogu chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.