środa, 7 listopada 2012

Top 10 - Wymarzone prezenty książkowe

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu ma blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.



Postanowiłam po raz pierwszy wziąć udział w akcji organizowanej przez Kreatywę. Święta coraz bliżej, czas zatem by moja rodzina i znajomi dowiedzieli się, co mi się marzy. :D


1. Trzynaście tomów mojej ukochanej serii "Legenda Drizzt'a", żebym mogła na półkę postawić i gały nacieszać :)


2. 



3. 


4.


5.


6.


7.


8.

9.


10.


11.

No i wyszło ponad 10 ;)


 
To na razie takie propozycje, pewnie i tak do świąt część z tych książek zdobędę, więc lista będzie ulegać zmianie. W sumie to chyba stworzę zakładkę oddzielną "must have" i wtedy będę mogła ją dowolnie edytować. W każdym razie na dzień dzisiejszy byłabym wniebowzięta, gdybym dostała coś z tej listy na święta :) 

wtorek, 6 listopada 2012

[FILM] Uprowadzona 2

Tytuł oryginału: Taken 2
Reżyseria: Olivier Megaton
Scenariusz: Luc Besson, Robert Mark Kamen
Gatunek: sensacyjny
Produkcja: Francja
Premiera: 5 października (Polska), 3 października (świat) 
Dystrybucja: Monolith Films 
Czas trwania: 1 godz. 31 min.


Po uratowaniu córki w pierwszej części agent Bryan Mills wraz z żoną zostają uprowadzeni podczas wakacji w Stambule. Ich oprawcą jest ojciec chłopaka zamordowanego przez Millsa. - filmweb

Powyższy opis nader krótki, ale bardzo dokładnie prezentuje fabułę. Jak można się było spodziewać po zakończeniu pierwszej części, (dla tych co nie oglądali - córka Bryana Millsa została porwana przez handlarzy młodych kobiet z Albanii, zrozpaczony ojciec zaś ruszył za nimi w pościg by ją uratować przed sprzedaniem do burdelu) zabicie kilkudziesięciu Albańczyków raczej nie mogło ujść bohaterowi na sucho i tak oto on i jego eks zostają porwani podczas wakacji w Istambule. Kim udaje się zwiać oprawcom i teraz pomaga ojcu się wydostać, a potem razem ruszają na odsiecz jej matce. Ech, cóż mogę powiedzieć, przy oglądaniu tego filmu miałam wrażenie pewnego deja vu. No bo oprócz miejsca akcji naprawdę niewiele się zmieniło, tylko sytuacja nieznacznie się odwróciła. Nawet rozmowa telefoniczna rodem z pierwszej części - "Kim, zostaniesz uprowadzona...", miała prawie co do joty identyczny przebieg. 

I znów było dużo strzelania, szalonych ucieczek i spektakularnych pościgów. Wszystko toczyło się w zawrotnym tempie, zabrakło mi budowania napięcia charakterystycznego dla pierwszej części. Tyle, że tło było lepsze - wąskie uliczki tureckich slumsów i tego ich całego syfu, kobiety całe w czerni i skorumpowani przez mafię policjanci. Bezpiecznym można być tylko w amerykańskiej ambasadzie. 

Co do gry aktorskiej, to tu akurat nie ma się do czego przyczepić. Liam Neeson (Bryan Mills) jak zwykle świetny, z tym swoim melancholijnym spojrzeniem. Maggie Grace (Kim) także niezła, choć nie oszukujmy się, widać już po niej, że jest nieco za stara, jak na osiemnastolatkę. No i Famke Janssen, która cały czas wygląda jak w "Golden eye" (jak ona to robi?), choć jej mrożące krew w żyłach torturowanie i krojenie sweterka przez piętnaście minut to już lekka przesada... :D

W sumie film wart obejrzenia, nieco gorszy od poprzedniej części, ale jeszcze nie ma tragedii, choć szału też nie ma... Dobry na oderwanie się od bieżących spraw, tylko trochę krótki. Mam nadzieję, że nie ulepią już kolejnej części. A jeśli nawet to będzie ona o na o czym innym, a nie o kolejnych porwaniach i żądnych zemsty rodzinach Albańczyków poległych tym razem. 

Moja ocena:

4/6

Przypominam o KONKURSIE!

poniedziałek, 5 listopada 2012

Atlas chmur - David Mitchell (informacja prasowa)




Nominowany do Nagrody Bookera bestseller Atlas Chmur Davida Mitchella to również jedna ze Stu Książek Dekady według wpływowych brytyjskich krytyków literackich Richarda Madeleya i Judy Finnigan. Teraz na jego podstawie powstał głośny film, w którym kreacje stworzyła plejada gwiazd: Tom Hanks, Halle Berry, Susan Sarandon, Jim Sturgess, Ben Whishaw, Jim Broadbent i Hugh Grant.
 

Więcej tutaj

Wczoraj moje życie podążało w jednym kierunku. Dzisiaj obrało inny kurs. Nigdy nie przyszło ci do głowy, że wszechświat jest twoim wrogiem?
Lęk…wiara…miłość.
Od nich zależy nasze życie. Siły, które zrodziły się na długo przed nami i będą trwać, kiedy odejdziemy.
Śmierć. Życie. Narodziny. Nasze życie nie należy do nas.
Pasażer statku, z utęsknieniem wyglądający końca podróży przez Pacyfik w 1850 roku; wydziedziczony kompozytor, usiłujący oszustwem zarobić na chleb w Belgii lat międzywojennych; dziennikarka-idealistka w Kalifornii rządzonej przez gubernatora Reagana; wydawca książek, uciekający przed gangsterami, którym jest winien pieniądze; genetycznie modyfikowana usługująca z restauracji, w oczekiwaniu na wykonanie wyroku śmierci; i Zachariasz, chłopak z wysp Pacyfiku, który przygląda się, jak dogasa światło nauki i cywilizacji – narratorzy Atlasu Chmur słyszą nawzajem swoje echa poprzez meandry dziejów, co odmienia ich los zarówno w błahym, jak i w doniosłym wymiarze.

Atlas Chmur to także imponująca rozmachem (ponad 100 milionów dolarów budżetu, gigantyczne plany zdjęciowe na Balearach, w Edynburgu i Berlinie) ekranizacja, której podjęli się mistrzowie współczesnego kina – Tom Tykwer oraz Andy i Lana Wachowski, twórcy "Matrixa" - łączy europejską wrażliwość w ukazywaniu zmagań jednostki z niezgłębioną zagadką losu i życia we wszechświecie z hollywoodzką sprawnością, najnowocześniejszymi efektami specjalnymi oraz przełomowymi, godnymi Oscara, osiągnięciami w charakteryzacji czołowych gwiazd współczesnego kina.
W obsadzie laureaci Oscarów – Tom Hanks, Halle Berry, Jim Broadbent i Susan Sarandon, a także największe aktorskie sławy Europy – Hugh Grant, Jim Sturgess, Ben Wishaw. Każda z gwiazd występuje w filmie w kilku nierozpoznawalnych na pierwszy rzut oka wcieleniach, dając popis wirtuozerskiej gry i ironicznego dystansu do swojego dotychczasowego wizerunku.

 Atlas chmur trafi jednocześnie do wszystkich największych księgarni w Polsce 7 listopada 2012, 2 dni przed premierą filmu. Wraz z papierowym wydaniem do sprzedaży wejdzie ebook i audiobook.

Tytuł: Atlas Chmur
Autor: David Mitchell
ISBN: 978-83-7480-278-9 Wersja filmowa
Tłumaczenie: Justyna Gardzińska
Redakcja: Joanna Figlewska
Oprawa: twarda
Format: 135x202
Liczba stron: 544
Rok wydania: 7 listopada 2012
Cena detaliczna: 39,00 Wersja filmowa 


niedziela, 4 listopada 2012

PRZEDPREMIEROWO: Jedyna prawda - Olle Lönnaeus


Tytuł oryginału: En enda sanning
Wydawnictwo: Rea
Gatunek: kryminał
Ilość stron: 416
Premiera: 5 listopada

Dziennikarz Olle Lönnaeus zadebiutował w 2009 roku powieścią "Pokuta", potem ukazała się kolejna książka "Wielkie serce Mike'a Larssona", która zdobyła Nagrodę Południowej Szwecji za Kryminał Roku. "Jedyna prawda" to jego najnowsze dzieło.

W środku nocy Joel otrzymuje telefon od swojego ojca Martena, z którym nie utrzymywał kontaktu od ponad dwudziestu lat. Mężczyzna przerażonym głosem błaga go, by do niego przyszedł. Sam do końca nie wiedząc dlaczego, Joel chwyta w rękę strzelbę i siekierę i rusza przez zamieć do domu ojca. Kiedy po kilku godzinach udaje mu się tam dotrzeć, zastaje go martwego. Wygląda to tak, jakby popełnił samobójstwo. Bohater traci przytomność, a rano przy ciele ojca przyłapuje go policja. Czy funkcjonariusze uznają, że maczał palce w śmierci Martena? Nie jest to tak oczywiste, gdyż zmarły zasłynął wcześniej z malowania obraźliwych karykatur proroka Mahometa, a na ścianie w pokoju, w którym zginął, ktoś odmalował po arabsku słowa "Gniew Boga", co sugerowałoby zemstę ze strony radykalnych wyznawców Islamu...

Powieść wprowadza nas w klimat mroźnej Szwecji. Akcja dzieje się w małym miasteczku, a domy Martena i Joela ulokowane są na odludziu, gdzie gdy spadnie dużo śniegu, nie da się dojechać. To odcięcie od świata wprowadza atmosferę grozy, sprawia, że bohaterowie są bardziej wystawieni na ataki z zewnątrz.

Mniej więcej w jednej trzeciej fabuły do akcji wkracza pochodząca z Libanu policjantka Fatima, która zajmuje się przesłuchiwaniem podejrzanego. Te przesłuchania szybko zamieniają się w interesujące psychologiczne starcia, a osoby biorące w nich udział walczą o dominację i złamanie przeciwnika. Do tego między Fatimą, a Joelem zaczyna wyraźnie iskrzyć, co także zaostrza akcję.

Jednakże powieść nie wzbudziła we mnie jakichś szczególnych emocji. Owszem była wciągająca i to nawet bardzo, bo gdy już się na dobre rozkręciła, to za nic nie mogłam się od niej oderwać, ale dreszczy strachu nie spowodowała.
Myślę, że autor miał przede wszystkim na celu pokazać, jak groźną rzeczą może być fanatyzm religijny i w jak dużym stopniu może on zawładnąć człowiekiem. W powieści kluczową rolę odgrywa psychologia, a nie przerażające wydarzenia. I chyba dlatego czytelnik podczas lektury odczuwa przede wszystkim ciekawość, co się stanie dalej i kto doprowadził do śmierci Martena.

Wracając do Joela, to w miarę rozwoju fabuły poznaje on coraz więcej faktów dotyczących życia i zachowań swego ojca, o których wcześniej nie miał pojęcia. Powoli kruszy się jego mur nienawiści i mężczyzna dojrzewa do przebaczenia mu dawnych krzywd. Niestety nie ma już możliwości, by z nim o tym porozmawiać...

Według mnie książka jest nieco specyficzna. Z całą pewnością nie jest to tradycyjny kryminał w stylu Agathy Christie. W trakcie czytania przywiódł mi on na myśl raczej "Milczenie owiec", ze względu na całkowite przekonanie podejrzanego do swoich racji, co przywiodło mi na myśl upór Hannibala Lectera. Jednak "Jedyna prawda" z całą pewnością jest lekturą znacznie lżejszą od historii o Hannibalu. Książkę mogę stanowczo polecić miłośnikom gatunku, a także osobom, które lubią dobre powieści psychologiczne. Ja jestem ze spotkania z nią całkiem zadowolona i myślę, że i Wy się nie zawiedziecie.

Moja ocena:
4,5/6
Fragment powieści czyta Wiktor Zborowski. 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie AIM Media.

sobota, 3 listopada 2012

Bohatyr. Żelazny kostur - Juraj Červenák

Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica
Rok wydania: 2012
Gatunek: historical fiction / fantasy
Seria: Bohatyr
Tom: 1
Ilość stron: 484



"Żelazny kostur" to powieść otwierająca nowy cykl "Bohatyr" autorstwa czeskiego pisarza Juraja Cervenaka. W Polsce nakładem Instytutu Wydawniczego Erica ukazał się jeszcze "Władca wilków" - pierwszy tom serii "Czarnoksiężnik". Powieściopisarz ma już na swoim koncie około dwudziestu książek, ale na język polski zostały przełożone dopiero dwie.

Opowieść o kijowskich rycerzach rozpoczyna się najazdem Czeremisów na Karaczarow, ojczystą wioskę głównego bohatera Ilji. Bandyci zabierają w niewolę młode dziewczęta i silnych mężczyzn, zaś resztę mieszkańców wymordowują, a ciała wrzucają do rzeki. Ich przywódca Styrwit zostawia przy życiu tylko Ilję (który od urodzenia jest kaleką), aby opowiedział władyce sąsiedniego grodu Murom, że najeźdźcy zabiją wszystkich, którzy ośmielą się ruszyć za nimi w pościg.
Ilja zostaje sam w spalonej wiosce pełnej trupów i usiłuje wyłowić z rzeki ciała, by urządzić swoim bliskim godny pogrzeb. Tak zastają go Wołch, Mikuła i Jegor - członkowie kijowskiego zwiadu, którzy za sprawą czarów wyglądają jak żebracy. Mikuła lituje się nad biedakiem i usiłuje przekonać swoich towarzyszy, by pomogli mu grzebać zmarłych. Jednak Wołch zamiast tego postanawia zdjąć z niego klątwę, która sprawiła, że jest częściowo sparaliżowany. Czarnoksiężnikowi udaje się tego dokonać i odtąd Ilja staje się silny i sprawny. Postanawia ruszyć za najeźdźcami, by zemścić się za wyrządzone krzywdy i uwolnić swoich współplemieńców, a przede wszystkim Dinarę, piękną dziewczynę, w której od dawna się podkochiwał.
Jednak bogowie mają dla niego specjalne zadanie, zamierzają zetknąć go jeszcze raz z jego dobroczyńcami i przewrotnie sprawić, że przyjdzie mu z nimi walczyć...

Powieść z początku niemrawa, bardzo szybko się rozwinęła i porwała mnie w wir niesamowitych wydarzeń. Autor nie pozwolił mi się choćby przez chwilę nudzić, gdyż Ilja cały czas przeżywał coraz to nowsze i bardziej ekscytujące przygody. I pomimo tego, że niektóre z nich wydawały mi się czasami zupełnie nieprawdopodobne, to książka składała się w logiczną całość i nie raziła wydumanymi wydarzeniami.

Ogromnie przypadli mi do gustu bohaterowie - Ilja, a przede wszystkim kijowscy bohatyrzy Wołch, Mikuła, Jegor, a także ich przywódca książę Światosław. Stanowili interesującą grupkę, gdyż każdego z nich cechował odmienny charakter, wiara i podejście do życia, a mimo tych różnic byli oddanymi przyjaciółmi. Już dawno nie miałam przyjemności obcować z lekturą, której postacie tak bardzo bym polubiła. Aż żal mi było na końcu się z nimi rozstawać, ale na szczęście cykl jeszcze się nie kończy.

Powieść zachwyca stylem i językiem. Przede wszystkim należy tu wspomnieć o świetnych dialogach, pełnych ironii i humoru, które wynikają zapewne z różnych osobowości bohaterów, o czym już wcześniej wspominałam. Wiele momentów przyprawiło mnie o napady śmiechu, szczególnie zaś opowieść o "polewce z topora". W książce ukazane zostało bez ubarwień pełne trudów rycerskie życie, kiedy trzeba całe dnie spędzać w siodle, a wieczorem po marnej kolacji spać na gołej ziemi. Do tego dochodzą jeszcze pełne realizmu opisy bitew, rzezi i gwałtów.

Historia Ilji przyprawia czytelnika o ogromne emocje. Jest wiele stresujących scen, gdy człowiek siedzi jak na szpilkach i czeka w napięciu na to, co się dalej stanie (a także żałuje, że nie potrafi czytać szybciej!), czy też komicznych momentów, pełnych wręcz opętańczego śmiechu.

"Żelazny kostur" zachwycił mnie znacznie bardziej niż "Władca wilków". Bardzo możliwe, że stało się tak dlatego, że więcej jest w nim powieści historycznej niż fantasy. Oczywiście znajdują się w nim także wątki o bogach, pradawnych wierzeniach i niesamowite postacie, czy czyny, ale na pierwszy plan wybija się raczej wojenny żywot bohaterów. Myślę  że wielbiciele obu gatunków znajdą w niej coś dla siebie. Spodoba się ona też osobom, które lubią przygodę i opowieści o przyjaźni. Gorąco polecam!

Moja ocena:

5,5/6

Za możliwość przeczytania świetnej książki dziękuję serdecznie Instytutowi Wydawniczemu Erica.




piątek, 2 listopada 2012

Podsumowanie października

W październiku udało mi się przeczytać 7 książek. W porównaniu do września nie jest to zbyt wiele, ale zaczęły się już obowiązki i czasu jest znacznie mniej. Bez zbędnych wstępów przedstawiam przeczytane tytuły:

1. "Świat bez bohaterów" - Brandon Mull [530 str.] RECENZJA
2. "Ty, ja i fejs" - Jay Asher, Carolyn Mackler [357 str.] RECENZJA
3. "Podwodny świat. Mroczny dar" - Kat Falls [295 str.] RECENZJA
4. "Śladem zbrodni" - Tess Gerritsen [300 str.] RECENZJA
5. "Poszukiwacze szczęścia" - Tishani Doshi [314 str.] RECENZJA
6. "Zazdrość" - Gregg Olsen [326 str.] RECENZJA
7. "Bohatyr. Żelazny kostur" - Juraj Cervenak [484 str.]

Ilość przeczytanych stron: 2606, co daje dziennie około 84.
Napisałam 10 recenzji.
Nawiązałam współpracę z AIM. Dziękuję za zaufanie!

Wyzwanie Book z nami - 17,1 cm.

Najlepsza książka miesiąca - "Poszukiwacze szczęścia"
Najgorsza książka - brak
Największe rozczarowanie - brak

W sumie nie jest najgorzej, ale mam nadzieję, że uda mi się w tym miesiącu ten wynik nieco poprawić.

Zachęcam Wam do brania udziału w moim konkursie! :)

czwartek, 1 listopada 2012

[FILM] Lęk wysokości

Reżyseria: Bartosz Konopka
Scenariusz: Piotr Borkowski, Bartosz Konopka
Muzyka: Maciej Cieślak
Gatunek: dramat psychologiczny
Produkcja: Polska
Premiera: 20 kwietnia 2012
Dystrybucja: Kino Świat
Czas trwania: 1 godz. 27 min. 

Film ukazuje historię Tomasza Janickiego, żonatego mężczyzny, robiącego karierę jako prezenter telewizyjny. Jego ojca dręczy choroba psychiczna. Wzbudza strach wśród sąsiadów i odmawia leczenia. Tomek stara się mu pomóc, spędza z nim czas, przez co coraz bardziej oddala się od żony. Wysiłki mężczyzny są jednak bezowocne, bo choroby ojca nie da się przecież wyleczyć...


W rolach głównych:
Tomek Janicki - Marcin Dorociński
Wojciech Janicki (ojciec Tomka) - Krzysztof Stroiński
Ewa Janicka (żona) - Magdalena Popławska
Doktor Druch - Anna Dymna

Od wielu lat w polskim kinie nie stworzono filmu, który obejmowałby trudny, a dla wielu wstydliwy temat choroby psychicznej w rodzinie. "Lęk wysokości" jest filmem bardzo trudnym w odbiorze i pozbawionym hollywoodzkiego zakończenia. Nie ma cudownego wyleczenia z choroby psychicznej ojca głównego bohatera (świetnie zagrana rola przez Marcina Dorocińskiego). Trudna choroba niszczy wszystkich, którzy są rodziną dotkniętej przez nią osoby. Jest jak rzeka, nad którą nie ma mostu i nie da się przejść przez nią suchą stopą. Film przytłacza realizmem i brutalnością. Wzbudzał we mnie współczucie, a momentami złość i chęć zaprzestania oglądania, aby uwolnić się od ciężaru tematu. Dotrwałam do końca i nie żałuję. Po tym filmie inaczej patrzę na osoby chore na schizofrenię, ale też rozumiem zachowania ich bliskich. Film jest moim zdaniem wartościowy, ze wspaniałą grą aktorską, przedstawiającą relacje chorego ojca i jego syna, który według mnie też momentami balansuje na krawędzi choroby (dziedziczność chorób psychicznych). To opowieść o miłości do rodziców, ale też do żony i dziecka, które ma się narodzić. O trudnych wyborach, przemijaniu oraz sile uczuć i wspomnień. Polecam wszystkim, którzy lubią ambitne polskie kino, które przez ostatnie lata niemalże umarło w zalewie płytkich i tandetnych produkcji. Zdecydowanie dla osób wrażliwych i lubiących filmy, skłaniające do refleksji po ich obejrzeniu.

Moja ocena:
5/6

Za możliwość obejrzenia filmu dziękuję serdecznie księgarni Merlin.

Przypominam o KONKURSIE!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Uwaga!

Wszystkie teksty zawarte na niniejszym blogu chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.