środa, 27 lutego 2013

Mick. Szalone życie i geniusz Jaggera - Christopher Andersen

Tytuł oryginału: Mick: The Wild Life and Mad Genius of Jagger
Wydawnictwo: Insignis
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 399
Chyba nie ma na świecie osoby, która nie słyszałaby o Micku Jaggerze, wokaliście brytyjskiego zespołu The Rolling Stones. Nawet, jeśli nie jesteśmy fanami rocka, to na pewno obiły nam się o uszy takie piosenki jak na przykład "Angie" czy "(I can't get no) Satisfaction". Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, jak doszło do powstania zespołu? Nie nurtowało was, kim był Mick zanim stał się sławny i jak udało mu się dojść na sam szczyt?

Jeśli choć raz naszły was takie myśli, to sugeruję wam sięgnąć po książkę "Mick. Szalone życie i geniusz Jaggera". W zawartych w niej dziesięciu rozdziałach znajdziecie wiele istotnych informacji. Przygodę z poznawaniem Micka zaczniecie od relacji z nadania mu tytułu szlacheckiego. Poznacie odpowiedź na pytanie dlaczego królowa Elżbieta właśnie tego dnia udała się na operację, choć mogła to zrobić kiedy indziej, i nie chciała osobiście pasować Micka? Potem zapoznacie się z nieco bliżej z historią jego dzieciństwa i młodości oraz zdobędziecie wiedzę o tym, jak powstał legendarny zespół i co doprowadziło go na szczyty popularności. Aby dodać nieco pikanterii zdradzę też, że nie oszczędzone wam zostaną liczne relacje ze związków Jaggera, między innymi z Angeliną Jolie, czy Carlą Bruni. 

Książka została napisana w bardzo fajnym stylu. Nie są to tylko suche, chronologicznie przedstawione fakty z życia Jaggera, lecz nieco zbeletryzowane scenki, zawierające dialogi oraz zabawne anegdotki. Dzięki temu lektura wciąga, a także bawi. Życie Micka Jaggera, osoby bardzo rozrywkowej, obfitowało w wiele zabawnych momentów, które odpowiednio przedstawione, rozśmieszają także czytelnika. Co ciekawe, już teraz obrósł legendą - wystarczy wspomnieć o jego domniemanych czterech tysiącach kobiet (a może było ich więcej?).

Biografia jest naprawdę świetna, bo przede wszystkim nadaje się dla takiego laika, jak ja. Nie jestem pasjonatką muzyki Stonesów, kilka ich piosenek zasłyszałam w radiu i na tym moja ich znajomość się kończy. Po książkę sięgnęłam przede wszystkim dlatego, że zawsze fascynowały mnie osoby niezwykłe oraz zawiłe koleje losu i przeznaczenia, które sprawiły, że doszły do czegoś praktycznie z niczego. 
Polecam zatem ksiązkę, zarówno miłośnikom Stonesów, jak i tym którzy chcą po prostu poznać historię Micka lub też spędzić wieczór z dobrą lekturą (że tak się wyrażę, opartą na faktach, a nie fikcyjną ;).

Moja ocena:
5/6

Za możliwość przeczytania ksiązki dziękuję serdecznie AIM Media. 

A na koniec... "Angie"!
P.S. Jesteście ciekawi kim lub czym jest tytułowa bohaterka piosenki? Zajrzyjcie do książki! :D

wtorek, 26 lutego 2013

"Dziennik Helgi" - Helga Weissova (informacja prasowa)


Dziennik Helgi
Helga Weissová
Wydawnictwo: Insignis Media
Premiera: 20 marca 2013

Już 20 marca, niemal równolegle ze światową premierą, do księgarń w całej Polsce trafi wyjątkowa książka – dziennik czasu okupacji Helgi Weissovej w tłumaczeniu Aleksandra Kaczorowskiego. Pierwsze słowa autorka zanotowała w 1938 roku, mając niespełna dziewięć lat. Dziś Helga Hoškova-Weissova jest znaną i cenioną czeską malarką.

Dziennik Helgi to zapiski z siedmiu lat wojny – dziewczynka opisuje w nich pobyt w getcie w Terezinie oraz w obozie Auschwitz-Birkenau, do którego została przewieziona wraz z matką, a także przeżycia późniejszej tułaczki aż do wyzwolenia, którego doczekała w obozie w Mauthausen. To niezwykła opowieść dziecka, które od chwili wkroczenia wojsk niemieckich coraz mniej rozumie otaczającą ją rzeczywistość; spisuje swoje obserwacje na kartkach szkolnego zeszytu i opatruje rysunkami, tworząc wiarygodne i szczególne świadectwo dziecka o Holokauście.

 Promocję książki uświetni obecność samej autorki, z którą czytelnicy będą mogli spotkać się 21 marca 2013 roku o godzinie 18.00 w Żydowskim Instytucie Historycznym przy ul. Tłomackie 3/5 w Warszawie. W ŻIH-u będzie można również obejrzeć wystawę prac Helgi Hoškovej-Weissovej – rysunków powstałych w Terezinie oraz grafik o tematyce żydowskiej pochodzących z okresu izraelskiego.

            Książka Dziennik Helgi oraz pobyt autorki w Polsce zostały objęte patronatem przez Ambasadora Republiki Czeskiej w Polsce, Jana Sechtera, Czeskie Centrum oraz Żydowski Instytut Historyczny.

poniedziałek, 25 lutego 2013

PRZEDPREMIEROWO! - "Prowincja pełna smaków" Katarzyny Enerlich

Wydawnictwo: MG
Cykl: Prowincja
Tom: 4
Ilość stron: 300
Premiera: 6 marca

Za mną cudowny weekend lutowy z nową książką pani Kasi Enerlich. Tym razem autorka wraca na swoje ukochane Mazury by snuć opowieść o czasach przeszłych i teraźniejszości wysyconej wspomnieniami w smakowitym towarzystwie potraw regionalnych (i nie tylko).

Najnowsza powieść Katarzyny Enerlich to kontynuacja trzytomowej „Prowincji”. Poznajemy dalsze losy dzielnej Ludmiły, jej eksmęża Martina oraz partnera Wojtka. Akcja tym razem dzieje się wyłącznie w Mrągowie i okolicach. Ludmiła urządziła już swój dom na wsi, pisze powieść, a w międzyczasie uprawia ogród i gotuje z produktów wyłącznie naturalnych. Powieść jest okraszona licznymi przepisami kulinarnymi. Mnie najbardziej spodobał się przepis najprostszy, to jest sposób na kiszenie buraków. Na pewno skorzystam. Wręcz dziwię się sobie, że dotąd w swoich kuchennych poszukiwaniach nie natrafiłam na coś tak łatwego.

Wracając do fabuły. To opowieść o tych, których wzrusza najmniejsze trawy źdźbło. Życie u Ludmiły toczy się bez pośpiechu. Znaczenie ma każdy łyk wypitej herbaty i każdy kęs chleba. Bohaterka – kobieta po przejściach, na każdej ze stronic książki udowadnia prostą rzecz, że w życiu najbardziej chodzi o to żeby … żyć. Zgodnie z naturą, niespiesznie, z dala od jazgotu karier w korporacji i wyścigu szczurów. Ludmiła jest doświadczoną kobietą i ten bagaż życiowy potrafi przekuć w swój niezwykły potencjał. Dlatego udaje jej się to, co większości z nas się nie udaje. Ma wspaniałą romantyczna relację z aktualnym partnerem, potrafi przyjaźnić się z byłym mężem, akceptuje jego nową dziewczynę. Pomaga wszystkim naokoło i ta pomoc zwraca jej się po trzykroć. To jej świadomy wybór pewnej koncepcji życia i konsekwentnej jego realizacji. Bohaterka potrafi postawić na swoim, nikogo nie raniąc. Piękne, aż momentami nieprawdopodobne. Ale bardzo, bardzo terapeutyczne.

Teraz nieco o autorce. Po przeczytaniu tej powieści dostrzegam ewolucję jej pisarstwa w kierunku jeszcze większego nastawienia na otaczającą rzeczywistość i ludzi. To ich losy autorka zgrabnie przenosi na karty swojej książki, czasem cytując je wprost, czasem wkładając wysłuchane relacje w usta swoich bohaterów. Tym samym czuje się, ze pani K. Enerlich po prostu umie słuchać i doskonale wie, że każdy człowiek swoją historię niesie...

Jak zwykle w „Prowincji” dodatkową atrakcję stanowią fotografie i wspomnienia. Gdybym miała źródło dostępu do tychże, tak jak ma niewątpliwie autorka, w następnej powieści poszłabym w kierunku trudnego losu powojennego Mazurów. Pani Katarzyno, serdecznie namawiam. Posiada Pani ciekawy styl narracji, potrafi bardzo zgrabnie budować wątki i wiązać je ze sobą. Powieść chłonie się jednym tchem.

A tak na marginesie: w niedzielę na moim stole gościły własnej roboty precle drożdżowe i karkówka zapiekana pod pierzyną z kapusty z ziemniakami – doskonałe dania na przedwiośnie.

Moja ocena:
5/6

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie Wydawnictwu MG.

piątek, 22 lutego 2013

Sprzedaję...

W dniu dzisiejszym postanowiłam w końcu okiełznać allegro i wstawić parę przedmiotów do sprzedaży.
Zapraszam Was do zajrzenia tutaj. Sprzedaję kilka książek między innymi:
- Demony. Pokusa
- Pokuta - Anne Rice
- Płeć mózgu
- Jedyna prawda
Oraz audiobook Kurier i film Dziennik zakrapiany rumem.
ZAPRASZAM :D

Życie przestępcze w przedwojennej Polsce - Monika Piątkowska

Wydawnictwo: PWN
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 496

Właśnie ukończyłam lekturę …fascynującą. Kolejna z gatunku tych, które się zapamiętuje na długo. Czytam i wracam do przeczytanego. Wzdragam się i współczuję jednocześnie.

Książka o przestępczości w II Rzeczpospolitej autorstwa Moniki Piątkowskiej to lektura zajmująca i wstrząsająca jednocześnie. Poznajemy obszar skrajnej biedy, ubóstwa , które pcha ludzi do przestępstwa, do czynów poniżej ich godności. Jeżeli mam zacząć od najbardziej szokujących opisów to nie sposób nie wspomnieć o doli dzieci porzuconych. Budzące grozę opisy dotyczą zbrodni, jakich ofiarami byli najmłodsi. Autorka przytacza te ponure zdarzenia, sięgając po źródła - materiały prasowe z tamtych lat. Uderza całkowity brak szacunku do ludzkiego życia i doli najmłodszych. Czytelnik znajdzie oczywiście także wzmianki o próbie szukania wyjścia z tej sytuacji, o tworzonych izbach dziecka czy sierocińcach. Niestety była to tylko kropla w morzu potrzeb, działanie mało systemowe. Książka niesie bolesną wieść, że problem dzieci niechcianych nie został w tamtych latach rozwiązany.

Kolejna brutalna prawda tamtych lat to - określając wprost – prostytucja. Bieda, by nie powiedzieć skrajna nędza zmuszała często bardzo młode dziewczyny do imania się tej profesji, za śmieszne pieniądze, pozwalające jedynie wegetować na powierzchni życia. Oczywiście panie te dzieliły się na rozmaite kategorie, w zależności od miejsca świadczenia usług , ale o tym zainteresowany czytelnik może dowiedzieć się szerzej w polecanej książce. Na tle skojarzeń towarzyskich w półświątku dochodziło często do porachunków obyczajowych, gwałtów, zbrodni. Sąd był traktowany trochę jak teatr. Często zainteresowanie procesem było tak wielkie, że wokandę przenoszono do wynajętej na ten cel sali , ażeby pomieścić publikę żądną sensacji.

Nie brakuje w opracowaniu bardzo wnikliwej analizy świata złodziei, rabusiów i innej maści włamywaczy. To trochę lżejszy w lekturze fragment opracowania, niemniej jakże wnikliwy i ciekawy. Poznajemy kategorie przestępców, dowiadujemy się o miejscach i czynach, które echo znalazły w powojennych produkcjach filmowych np. tej o królu kasiarzy czy filmie o wspólnikach pana Kwinty. Nie jest to świat sielanki. To kolejny obraz zmagania się z losem, który skazuje człowieka na poniewierkę i pcha w kierunku zła, albowiem czas i miejsce w którym przyszło mu żyć nie daje żadnych perspektyw na cokolwiek lepszego.

Z tych względów to bardzo smutna lektura. A że jest napisana bardzo przystępnym językiem , ciekawa graficznie, wzbogacona ilustracjami, to czyta się z wielkim zainteresowaniem . To pozycja z grupy tych popularnie podanych książek historycznych, która prowokuje do dyskusji, daje nową wiedzę a starą gdzieś tam zasłyszaną, bardzo porządkuje. Nie pozostawia czytelnika obojętnym. I - co dla mnie najistotniejsze – skłania do dalszych poszukiwań literatury na tematy prawno-obyczajowe. Składam wyrazy uznania dla autorki za znakomity przegląd materiałów źródłowych. Opisy zdarzeń cytowane w opracowaniu, bardzo wzbogacają jego treść i korzystnie wpływają na odbiór przez czytelnika. Na zakończenie dodam, że książka jest bardzo porządnie wydana, na dobrym papierze, solidna. Poleca. Ocena oczywiście „6”.To jest książka przez duże „K”. Wielkie walory poznawcze.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie Księgarni Merlin.
Książkę możecie nabyć TUTAJ

czwartek, 21 lutego 2013

Nowa ziemia - Julianna Baggott

Tytuł oryginalny: Pure
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2012
Cykl: Świat po wybuchu
Tom: 1
Gatunek: science-fiction
Ilość stron: 469

Przyszłość. Z dawnego świata zostały zgliszcza. Ludzie żyją na ruinach utraconej cywilizacji. Nie obowiązują już żadne normy społeczne, czy prawo. Dozwolone jest wszystko, co pozwoli przeżyć. Tę zagładę spowodował wybuch nieznanego pochodzenia. Udało się go przetrwać tym osobom, które w porę schroniły się w wybudowanej specjalnie na tę okoliczność Kopule. Ludzie, znajdujący się poza nią, zginęli albo doznali rozległych oparzeń. Niektórzy stopili się z trzymanymi w  tamtej straszenej chwili przedmiotami, czy też osobami.

To właśnie codzienna rzeczywistość Pressi Belze, szesnastolatki, która mieszka z dziadkiem w starym zakładzie fryzjerskim i ma głowę lalki zamiast dłoni. Dziewczyna musi ukrywać się w domu i spać w starej szafie, gdyż nie stawiła się na pobór do wojska Organizacji Przenajświętszej Rewolucji i teraz w każdej chwili żołnierze mogą po nią przyjść. Tak też dzieje się pewnej nocy, nastolatka ucieka sekretnym wyjściem i  usiłuje przedostać się do domu swego przyjaciela. Po drodze spotyka pewnego chłopaka, któremu ratuje życie. Okazuje się, że jest to uciekinier z Kopuły, Partridge, syn jednego z jej założycieli, który szuka swojej matki. Bohaterkę ujmuje jego historia i postanawia mu pomóc. Nieświadomie pakuje się przy tym w wielką aferę...

Wreszcie i ja mogłam zapoznać się z tą książką. I sama już nie bardzo wiem, co myśleć. Może moje oczekiwania były zbyt wygórowane? Choć nie, to chyba nie to, raczej spodziewałam się czegoś innego. Powieść, no cóż zbytnio nie przypadła mi do gustu. Fabuła sama w sobie była niezła, ale wykreowany przez autorkę świat budził we mnie odrazę - ludzie stopieni z przedmiotami, ziemią, zwierzętami, swoimi przyjaciółmi, czy dziećmi (szczególnie właśnie Matki najbardziej mnie zszokowały). Szczerze mówiąc, niedobrze mi się robiło, jak czytałam tego typu opisy, co jest w sumie dziwne, bo nie należę do osób szczególnie delikatnych.

Kreacji bohaterów, czy intrydze niczego zarzucić nie można, wręcz muszę tu pochwalić postać Pressi, która ujęła mnie swoim charakterem, niejednoznacznością, czy także tym, że nie stała murem po jednej ze stron, a raczej gdzieś pośrodku. Na przykład, choć nienawidziła OPR, potrafiła się sama przed sobą przyznać, że podoba jej się to, jak dobrze ją traktują i że nie chciałaby tego zmieniać. Chyba po raz pierwszy miałam doczynienia z tego typu bohaterką, która zachowuje się rozważnie i stosownie do zaistniałych okoliczności, a nie tkwi z dziecinnym uporem przy swoich ideach, nawet jeśli przynosi jej to szkodę. Możecie tu powiedzieć, że wychwalam osobę, która nie ma swojej dumy i przyjmuje z radością rzeczy od wroga. Cóż, może jest w tym trochę prawdy, ale ja sama nie wierzę zbytnio we wspaniałych herosów, którzy są w stanie wytrwać przy swoich postanowieniach bez względu na okoliczności, więc mi zachowanie Pressi wydawało się bardziej autentyczne.

Drugim interesującym bohaterem jest El Capitan, któremu podszas wybuchu wtopił się w plecy młodszy brat. Od tamtej pory są nierozłączni. Podobał mi się ich wzajemny stosunek do siebie, to że El Capitan kocha swego brata, a jednoczesnie go nienawidzi, chciałby się go pozbyć, ale ma świadomość, że ich połączenie uczyniło go silniejszym psychicznie. To złożona relacja, która wymaga od czytelnika chwili zastanowienia i refleksji.

Powieść pisana jest nie tylko od strony Pressi, ale także Partridge'a, oraz innych pojawiających się w miarę rozwijania akcji postaci. Od początku śledzimy wydarzenia, które rozgrywają się w Kopule i poza nią w przeplatających się rozdziałach dwójki głównych bohaterów. (Napisałam wstęp z punktu widzenia Pressi, bo tak jak wcześniej nadmieniłam jest mi bliższa, ale epizody Partridge'a także występują od początku historii.) Dobrze, że zastosowana została narracja trzecioosobowa, przy takim przestakiwaniu między postaciami, znacznie bardziej pasuje.

Myślę, że ksiązka miałaby szansę sodobać mi się znacznie bardziej, gdzyby nie kreacja świata przedstawionego. Nie jest zła, a wręcz przeciwnie jest bardzo dobrze napisana, posiada wartką akcję i interesujących złożonych bohaterów (Pressia!). Sądzę, że innym, których nie będa razić opisy ludzkich mutantów, może przypaść do gustu. Powiedziałabym, że książka ma w sobie sporo fragmentów charakterystycznych dla powieści psychologicznych. Przede wszystkim koncentruje się nad tym, jak poradzić sobie ze swoim kalectwem i nauczyć się z nim żyć, a także przeistoczyć je w swój swoisty atut.

Co do fabuły, na początku nie była zbytnio złożona i można się było domyślić, co będzie dalej, ale potem miałam już wrażenie, że wszystko, co się dzieje jest swego rodzaju grą, która zaraz zmieni swój bieg. Tak się zamotałam, że nie wiedziałam już, co jest prawdą, a co fałszem. Bohaterowie byli nieustannie obserwowani przez ludzi z Kopuły, okazało się, że decyzja Partridge'a o ucieczce wcale nie była tak do końca jego decyzją, spotkanie jego i Pressi nie było przypadkowe, a prawie wszystkie wydarzenia zostały wcześniej zaplanowane. W pewnej chwili nie mogłam już odróżnić, co należy do pierwotnego planu, a co wymknęło się jego twórcom spod kontroli. I szczerze? Po zakończeniu lektury nadal tego nie wiem i zastanawiam się, czemu sprawy potoczyły się w taki sposób. Dawno nie miałam okazji czytać ksiązki, która tak zamotałaby mi w głowie...

Mimo wszystko nie wiem, czy sięgnęłabym po nią gdybym wiedziała nieco lepiej, co mnie czeka. Jednakże jestem pewna, że pomimo pewnego obrzydzenia, nie odpuszczę sobie kolejnej części, bo teraz muszę już koniecznie wiedzieć, jak ta historia się dalej potoczy.

Powieści nie mogę nikomu odradzać. Pragnę was tylko ostrzec, że musicie przygotowac się na wiele szokujących scen. Ja bym książki nie zaserwowała młodym (11-14 lat) nastolatkom, bo uważam, że do tej powieści trzeba dojrzeć, by ujrzeć coś więcej niż tylko niezłą fabułkę. Poza tym uważam, że każdy sam powienien ją przeczytać i wyrobić sobie o niej własne zdanie. Nie szykujcie się jednak na miłą i lekką lekturkę. Po zakończeniu będziecie mieli głowę pełną sprzecznych myśli i wątpliwości. I właśnie dla tego stanu warto ją przeczytać.

Moja ocena:
3,5/6
Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Egmont.

środa, 20 lutego 2013

Zapowiedzi, czyli co chciałabym przeczytać...

"Spalili jej dom. Porwali jej brata i siostrę. Ale zbliża się czas zemsty. Płoszka Południe miała nadzieję pogrzebać krwawą przeszłość, ale zamiast tego będzie musiała odkurzyć dawne paskudne zwyczaje, by odzyskać swoją rodzinę. Pościg powiedzie ją przez jałowe równiny do przygranicznego miasteczka ogarniętego gorączką złota, poprzez konflikty, pojedynki i masakry, wysoko w nieznane góry, gdzie czekają Duchy… "
Premiera: 20.02








Rzut WenusRzym, 56 r. p.n.e. Gordianusa Poszukiwacza odwiedzają dwaj niezwykli goście – poseł aleksandryjski w towarzystwie kapłana-eunucha. Tym razem jednak chodzi o coś, czego detektyw zapewnić im nie może. Nim minie noc, poseł zginie z ręki mordercy.
Dla Gordianusa rozpoczyna się najniebezpieczniejsza sprawa w jego karierze. Wynajęty przez piękną kobietę o skandalicznej opinii do rozwikłania zagadki morderstwa, podążając tropem politycznej intrygi, dotrze do najwyższych kręgów władzy i najskrytszych miejsc rozpusty w Rzymie...
Morderstwo na via AppiaRok 52 p.n.e. zaczął się w Rzymie nietypowo – po raz pierwszy w historii republiki wraz z nowym rokiem nie objęli swoich stanowisk nowi konsulowie, ponieważ ze względu na machinacje rywalizujących fakcji wybory nie doszły do skutku. W atmosferze politycznej niepewności na słynnym trakcie via Appia ginie w krwawej potyczce przywódca plebsu Publiusz Klodiusz. Wynik śledztwa Gordianusa Poszukiwacza może zaważyć na losach potężnych osobistości, czy można się więc dziwić, że i nad nim zawisło śmiertelne niebezpieczeństwo…
Steven Saylor jest amerykańskim historykiem, profesorem uczelni w Berkeley i Austin, doskonałym znawcą epoki, co przydaje jego powieściom autentyzmu, a przy tym mistrzem narracji i dialogu, o czym najlepiej świadczy międzynarodowe uznanie, jakim cieszą się jego książki. Wydawane w kilkunastu językach na sześciu kontynentach trafiły na niejedną listę księgarskich przebojów.
„Roma sub rosa”, cykl powieści, których akcja toczy się w starożytnym Rzymie u schyłku republiki, a bohaterem jest detektyw Gordianus Poszukiwacz, został nadzwyczaj dobrze przyjęty i przez czytelników, i przez krytyków, dając autorowi poczesne miejsce wśród znaczących twórców sensacyjnych powieści historycznych.
Premiera: 26.02

Światowy superbestseller. Jonathan Strange to doskonałe połączenie powieści fantasy z powieścią historyczną, nawiązujące do pisarstwa Charlesa Dickensa, czy wiktoriańskich utworów Jane Austin, ale także Władcy Pierścieni J.R.R. Tolkiena i Kronik Narni C.S. Lewisa. Opowiada o przyjaźni, a potem rywalizacji dwóch magów, Jonathana Strange`a i pana Norrella, których magiczna pomoc pozwala Anglikom pokonać Napoleona.
Premiera: 20.03








Historia wielkiej miłości w malowniczej scenerii egzotycznego Kaszmiru
Gdy po śmierci rodziców MairEllis sprząta ich dom, w szufladzie starej komody znajduje tajemnicze zawiniątko, starannie ukryte przez jej babcię. W środku odkrywa zjawiskowo piękny stary szal, utkany z najdelikatniejszego włókna w odcieniach wody w jeziorze i górskiego nieba. Odkrywa też pukiel włosów dziecka.
Idąc po śladach historii dziadków, jedzie do Indii, gdzie przed wojną trafiła jej babcia razem ze swym mężem, misjonarzem. To właśnie tam, w samym sercu Kaszmiru, Mair Ellis – tak, jak siedemdziesiąt lat temu jej babcia – przeżywa przygodę, która na zawsze odmieni jej życie.
Premiera: 20.03


Czy także jesteście zainteresowani którąś z tych książek? 

***
Ostatnio mam wielką ochotę na fantastykę. Na półce już czeka kilka powieści z tego gatunku, parę też jest właśnie w drodze do mnie. Nie mogę się już doczekać spotkania z nimi :)
Dzisiaj rano skończyłam "Nową ziemię. Świat po wybuchu", w najbliższych dniach zatem możecie spodziewać się relacji z tej lektury. Pozdrawiam wszystkich moich czytelników! :D

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Uwaga!

Wszystkie teksty zawarte na niniejszym blogu chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.